Listwa antyprzepięciowa, czy przedłużacz – co jest lepsze?

W dobie XXI wieku ma rynku polskim, jak i zagranicznym jest bardzo szeroka oferta listew. Możemy znaleźć zarówno listwy zasilające, które potocznie nazywamy przedłużaczami, jak i listwy antyprzepięciowe. Jaka jest różnica między listwą antyprzepięciową, a przedłużaczem? Czym się od siebie różnią? Co jest lepsze?

Na te wszystkie pytania postaram się pokrótce odpowiedzieć w tym artykule. Na samym początku warto jest wspomnieć, że listwa zasilająca, to znaczy antyprzepięciowa ma za zadanie chronić podłączone do sieci urządzenia przed szkodliwymi dla nich skokami napięcia. Z tego też względu nie jest tym samym, co przedłużacz.

Jaka jest różnica? 

Źródło: pixabay.com

Bardzo częstym błędem, które osoby popełniają kupując listwę jest mylenie listwy antyprzepięciowej z filtrującą. Tak naprawdę ta druga jest tylko i wyłącznie lepiej wyposażonym przedłużaczem. Otóż wcale nie jest ona wrażliwa na nagłe zmiany napięcia w sieci, dlatego nie stanowi dla sprzętu prawidłowej ochrony.

Natomiast już listwa antyprzepięciowa ogranicza szumy elektryczne i tzw. szpilki, czyli chwilowe skoki napięcia, które spowodowane są włączeniem urządzenia o wysokim poborze energii. Jednak i tak częściej niż listwy zasilającej, antyprzepięciowej używa się zwykłego przedłużacza. Za zadanie przedłużacza jest tylko i wyłącznie powiększenie ilości gniazdek, do których można wpiąć wtyczki różnych sprzętów, bez żadnej konieczności przeprowadzenia skomplikowanej pracy remontowej.

Na sprzedaż są różne rodzaje przedłużaczy, np., jednofazowe i trzyfazowe. Użycie owego przedłużacza zaleca się tylko i wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Natomiast na co dzień powinniśmy korzystać z o wiele bezpieczniejszych dla urządzeń listew antyprzepięciowych. 

Podsumowując powyższy artykuł to myślę sobie, że wybór, co wybrać listwę antyprzepięciową, czy przedłużacz jest prosty. Oczywiście listwę antyprzepięciową! Jest znacznie bezpieczniejsza dla różnorakiego sprzętu.   

Zostaw Komentarz